Picie kawy zmienia skład bakterii w jelitach i może obniżać poziom stresu oraz depresji — wynika z nowych badań opublikowanych w czasopiśmie «Nature Communications». Co zaskakujące, korzystny efekt nie zależy wyłącznie od kofeiny, bo pojawia się również u osób pijących kawę bezkofeinową.

Naukowcy z APC Microbiome Ireland przy University College Cork w Irlandii przebadali 63 zdrowych dorosłych w wieku od 30 do 50 lat. Wśród nich było 31 osób pijących regularnie od trzech do pięciu filiżanek kawy dziennie oraz 31 osób, które kawy nie piły wcale. Badanie prowadzono od września 2021 roku do stycznia 2023 roku. Uczestnicy przez dwa tygodnie zapisywali spożycie kofeiny i dietę, a naukowcy analizowali próbki kału i moczu, aby śledzić zmiany w mikrobiomie jelitowym.

Kluczowy etap eksperymentu polegał na całkowitym odstawieniu kawy na dwa tygodnie. Wtedy w jelitach osób pijących kawę zaszły wyraźne zmiany — poziom metabolitów uległ przekształceniu. Następnie kawę ponownie włączono do diety: połowa uczestników otrzymywała kawę z kofeiną, a druga połowa kawę bezkofeinową. Okazało się, że obie grupy odnotowały niższy poziom stresu, depresji, a nawet impulsywności. To sugeruje, że działanie kawy wykracza poza samą kofeinę i wiąże się z innymi składnikami naparu.

Badacze zaobserwowali również mierzalne zmiany w różnorodności bakterii i metabolitów w jelitach. U osób pijących kawę wzrósł udział takich bakterii jak Cryptobacterium curtum, Eggerthella sp. oraz bakterii z typu Firmicutes. To właśnie te zmiany mogą tłumaczyć, dlaczego kawa od dawna kojarzona jest z lepszym trawieniem i nastrojem.

Oś jelitowo-mózgowa to dwukierunkowy system komunikacji łączący mikroorganizmy przewodu pokarmowego z mózgiem. Dotychczas mechanizm, w jaki kawa oddziałuje na tę oś, pozostawał słabo poznany. Nowe wyniki rzucają światło na to, jak codzienny napar może wpływać na samopoczucie — nie tylko poprzez pobudzenie, ale także poprzez modyfikację środowiska bakteryjnego w jelitach.

Warto pamiętać, że kawa nie jest pozbawiona kontrowersji. Z jednej strony część ekspertów wskazuje na jej potencjalne korzyści, takie jak obniżenie ryzyka cukrzycy typu 2 i choroby Alzheimera. Z drugiej strony nadmierne spożycie kofeiny wiązano z lękiem, bólami głowy, przyspieszonym rytmem serca, a w niektórych przypadkach z niższą gęstością kości u kobiet. Nowe badanie nie rozstrzyga tych sprzeczności, ale pokazuje, że historia kawy jest bardziej złożona, niż się wydawało.

Dla czytelniczek oznacza to przede wszystkim jedno: jeśli pijesz kawę regularnie, Twój organizm może czerpać z niej korzyści, które nie sprowadzają się wyłącznie do chwilowego pobudzenia. Warto jednak zachować umiar i słuchać własnego ciała — zwłaszcza jeśli pojawiają się niepokojące objawy ze strony układu nerwowego lub serca. Badanie dotyczyło zdrowej populacji w średnim wieku, więc jego wyniki nie muszą przekładać się na każdą osobę.

Naukowcy podkreślają, że potrzebne są dalsze badania, aby dokładnie ustalić, które związki w kawie odpowiadają za obserwowane efekty i jak długo się utrzymują. Na razie jednak mamy kolejny dowód na to, że jelita i mózg rozmawiają ze sobą — a poranna filiżanka kawy może być częścią tej rozmowy.

2Wyświetlenia

Autor

Zdrowie i relacje

Joanna Lis — zdrowie i relacje, Jej Tempo.