Coraz młodsze nastolatki w Polsce negatywnie oceniają swój wygląd. Dziewczynki, które dopiero wchodzą w okres dojrzewania, zgłaszają się do psychologów z gotowymi, surowymi ocenami własnego ciała. Jak wynika z relacji specjalistów, w gabinetach padają zdania: «mam za gruby brzuch», «moje uda są okropne», «wszystkie dziewczyny w klasie są ładniejsze».
Psycholożka Marzena Stelmach-Tondos przyznaje, że trzynaście lat nie jest zaskakująco wczesnym wiekiem dla takich trudności. Oznacza to, że krytyczne spojrzenie na własne ciało pojawia się jeszcze przed pełnym wejściem w dorosłość i zanim dziewczynki zdążą wypracować stabilne poczucie własnej wartości. Problem nie dotyczy więc pojedynczych przypadków, ale staje się zjawiskiem coraz częstszym wśród bardzo młodych nastolatek.
Negatywna ocena wyglądu u tak młodych osób może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia psychicznego. Nieustanne porównywanie się z rówieśniczkami, skupienie na domniemanych wadach ciała i przekonanie, że inne dziewczyny są atrakcyjniejsze, prowadzą do obniżenia samooceny, a w dłuższej perspektywie mogą sprzyjać zaburzeniom odżywiania oraz stanom lękowym i depresyjnym. Wczesna interwencja psychologiczna ma w takich sytuacjach kluczowe znaczenie.
Rodzice często nie wiedzą, jak reagować, gdy córka po raz pierwszy mówi, że jest brzydka. Zamiast zaprzeczać lub bagatelizować problem, specjaliści zalecają spokojną rozmowę i unikanie komentarzy skupionych wyłącznie na wyglądzie. Warto pytać, skąd wzięła się taka ocena, co ją wywołało i jak dziewczynka się z tym czuje. Samo zapewnienie «jesteś ładna» zwykle nie wystarcza, jeśli nie towarzyszy mu uważność na emocje dziecka.
Warto też przyjrzeć się codziennym rozmowom w domu. Jeśli dorośli przy dziecku krytykują własne ciało, komentują wygląd innych osób albo wiążą wartość z rozmiarem ubrań, nastolatka uczy się, że wygląd jest najważniejszym kryterium oceny siebie i innych. Zmiana tego języka bywa pierwszym krokiem do zmiany sposobu myślenia dziewczynki o sobie.
Nie bez znaczenia jest również presja mediów społecznościowych, w których filtrowane i wyretuszowane wizerunki stają się punktem odniesienia dla codziennego wyglądu. Nastolatki spędzają w nich wiele godzin, porównując się z osobami, które w rzeczywistości wyglądają inaczej niż na publikowanych zdjęciach. Ograniczenie czasu przed ekranem i rozmowa o tym, jak działają filtry, mogą osłabić ten mechanizm.
Psycholożka zwraca uwagę, że trzynaście lat to wiek, w którym kształtuje się tożsamość i relacje z rówieśnikami. W tym okresie opinia koleżanek z klasy bywa ważniejsza niż zdanie dorosłych, dlatego tak łatwo o bolesne porównania. Wsparcie ze strony rodziców i specjalistów powinno polegać na wzmacnianiu innych obszarów niż wygląd: zainteresowań, umiejętności, relacji i poczucia sprawczości.
Gdy negatywne myśli o ciele utrzymują się mimo rozmów i wsparcia, warto zgłosić się do psychologa dziecięcego lub psychiatry. Specjaliści podkreślają, że im wcześniej dziewczynka otrzyma pomoc, tym większa szansa na przerwanie spirali krytyki i odbudowanie zdrowego stosunku do siebie. Sygnałem ostrzegawczym są nie tylko słowa o brzydocie, ale też unikanie jedzenia, ukrywanie ciała pod luźnymi ubraniami i rezygnacja z aktywności, które wcześniej sprawiały radość.
2