Seks przestaje być priorytetem dla młodych dorosłych. Z najnowszego badania ankietowego przeprowadzonego przez magazyn Playboy we współpracy z Instytutem Kinseya oraz marką Julie wynika, że 42% osób z pokolenia Z deklaruje, iż seks nie jest dla nich obecnie priorytetem. Badanie, wzorowane na kwestionariuszu z 1983 roku, objęło ponad 2300 osób w wieku od 18 do 29 lat.

Wyniki rzucają nowe światło na życie intymne najmłodszego dorosłego pokolenia. Aż 19% respondentów przyznaje, że nigdy nie uprawiało seksu. W latach 80. pytanie o to, czy młodzi dorośli mieli kiedykolwiek kontakt seksualny, uchodziło za zbędne. Dziś odpowiedzi pokazują wyraźną zmianę obyczajową. Co trzecia badana osoba z pokolenia Z przyznaje, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy nie masturbowała się ani razu. Wśród kobiet odsetek ten jest jeszcze wyższy i sięga blisko połowy.

Mimo to potrzeby seksualne nie zniknęły. 74% respondentów deklaruje umiarkowane lub wysokie pożądanie. Rozbieżność między pragnieniem a aktywnością pozostaje jednak niewyjaśniona. Jak podsumowuje Playboy, pokolenie Z nie tylko rzadziej uprawia seks z partnerami, ale także rzadziej sięga po seks solo.

Jednym z kluczowych powodów może być sytuacja finansowa. 39% badanych stwierdziło, że koszt randek ogranicza ich możliwości seksualne lub romantyczne. Z kolei 43% wskazało, że lęk związany z pieniędzmi utrudnia im randkowanie. Wysokie koszty życia i niepewność ekonomiczna sprawiają, że młodzi dorośli rzadziej wychodzą z domu i nawiązują bliskie relacje.

Drugim istotnym czynnikiem jest technologia. 28% osób z pokolenia Z przyznaje, że czas spędzany przed ekranem zmniejsza ich motywację do poszukiwania seksualnych relacji w świecie rzeczywistym. Wśród mężczyzn tylko 30% masturbuje się codziennie, a 34% twierdzi, że pornografia w pełni zaspokaja ich potrzeby seksualne. To może tłumaczyć, dlaczego część młodych ludzi rezygnuje z partnerstwa na rzecz cyfrowych rozwiązań.

Wśród osób, które wciąż traktują seks jako priorytet, co trzecia czasami wybiera seks cyfrowy lub solo zamiast kontaktu z partnerem. Badanie pokazuje więc, że zmiana nie dotyczy wyłącznie spadku liczby kontaktów seksualnych, ale także sposobu, w jaki młodzi dorośli definiują bliskość i zaspokojenie.

Wyniki sondażu nie oznaczają, że pokolenie Z straciło zainteresowanie seksem. Wskazują raczej, że na ich życie intymne wpływa splot czynników: presji ekonomicznej, lęku o przyszłość, łatwego dostępu do treści pornograficznych oraz cyfrowego stylu życia. Dla wielu młodych osób seks przestaje być celem samym w sobie, a staje się jedną z wielu potrzeb, które muszą konkurować o czas i uwagę z pracą, nauką i codziennym stresem.

Badanie Playboya i Instytutu Kinseya to jeden z najnowszych sygnałów, że życie uczuciowe i seksualne młodego pokolenia różni się od doświadczeń ich rodziców. Zamiast moralizować, warto przyjrzeć się realnym barierom, które stoją na drodze do bliskości: kosztom, lękom i technologii, która coraz częściej zastępuje bezpośredni kontakt.

2Wyświetlenia

Autor

Zdrowie i relacje

Joanna Lis — zdrowie i relacje, Jej Tempo.