Ceramiczne naczynia do pieczenia Xtrema trafiły do testów domowych kuchni i okazały się solidnym ulepszeniem dla osób, które od dawna pieką w domu. Według recenzji opublikowanej przez Homes & Gardens to wybór przede wszystkim dla tych, którzy wiedzą, czego oczekują od sprzętu i potrafią wykorzystać jego zalety. Dla początkujących może być mniej oczywisty.
Autorka recenzji, redaktorka działu sprzętu kuchennego, od dzieciństwa gotuje i piecze, a od 12. roku życia uczęszczała na zajęcia kulinarne. Pracowała także z szefami kuchni i testerami produktów marki Le Creuset. Jej domowe testy skupiają się na tym, jak produkty sprawdzają się w codziennym użytkowaniu, a nie tylko w teorii. W jej rodzinie duży nacisk kładzie się na zdrowy styl życia, dlatego szuka ona naczyń wolnych od toksycznych dodatków. Recenzentka z pasją podchodzi do tematu bezpiecznej kuchni, a wybór sprzętu traktuje jako część codziennych nawyków.
Naczynia Xtrema to czysta ceramika, która ma zapewniać bezpieczne i równomierne pieczenie bez powłok, jakie znajdują się w wielu tradycyjnych formach. Dla osób, które wybierają sprzęt pod kątem składu materiałów, to główny argument. Recenzja podkreśla, że właśnie ta cecha sprawia, iż naczynia są warte rozważenia, zwłaszcza przez kogoś, kto piecze regularnie i przykłada wagę do jakości każdego wypieku. Autorka zwraca uwagę, że sprzęt z czystej ceramiki wymaga nieco innego podejścia niż klasyczne blachy i formy metalowe.
Warto jednak pamiętać, że pieczenie w ceramice wymaga doświadczenia i uważności. Materiał inaczej zatrzymuje i oddaje ciepło niż metalowa blacha, więc przepisy i czasy pieczenia mogą wymagać dostosowania. Z tego powodu recenzja adresuje produkt przede wszystkim do doświadczonych domowych piekarzy, którzy potrafią ocenić różnice i wiedzą, jak je wykorzystać. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z pieczeniem, lepszym punktem wyjścia mogą być sprawdzone formy, do których przepisy są dostępne w każdym poradniku.
Przy okazji tematu warto wspomnieć o czekoladzie, która często pojawia się w deserach i wypiekach. Brytyjski przewodnik BBC Good Food wyjaśnia, że temperowanie polega na podgrzewaniu i studzeniu czekolady tak, aby tłuszcze krystalizowały równomiernie. Dzięki temu czekolada ma błysk i wyraźny, czysty trzask. Zalecana jest czekolada kuwertura, ponieważ czipsy zawierają stabilizatory utrudniające temperowanie. Ten prosty wybór składnika ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
Baker Matt Adlard uważa, że najprostszą domową metodą jest tak zwane seedowanie, czyli dodawanie do stopionej czekolady kawałków już zahartowanej. Orientacyjne temperatury to około 31–32°C dla ciemnej czekolady, 29–30°C dla mlecznej i 28–29°C dla białej. Termometr jest wskazany, ponieważ niewielkie przegrzanie może sprawić, że czekolada zbryli się. Matowa lub smugowata powierzchnia świadczy o nieudanym temperowaniu, a nalot można naprawić, ponownie temperując masę. Dobrze zahartowana czekolada zastyga w około pięć minut, co pozwala szybko zakończyć pracę nad deserem.
Jeśli nie ma pod ręką odpowiedniego sprzętu, czekoladę można temperować także w mikrofalówce, na ustawieniu rozmrażania lub przy maksymalnej mocy 500 W, mieszając masę regularnie. Większe porcje są jednak łatwiejsze do kontrolowania, ponieważ pozwalają lepiej utrzymać stałą temperaturę i zmniejszają ryzyko gwałtownych zmian. Ta wskazówka przydaje się szczególnie wtedy, gdy wypiek wymaga równomiernie błyszczącej polewy.
3