LinkedIn uruchamia nowe narzędzie, które pozwoli zweryfikowanym firmom usuwać fałszywe konta pracowników ze swoich wyników wyszukiwania oraz z listy osób powiązanych z organizacją. Funkcja ma trafić do wszystkich zweryfikowanych firm na świecie w ciągu najbliższych tygodni. To odpowiedź na problem, z którym od lat borykają się zarówno pracodawcy, jak i rekruterzy — fałszywe wpisy w doświadczeniu zawodowym, które mogą wprowadzać w błąd i ułatwiać oszustwa.
Nowe narzędzie daje firmom realną kontrolę nad tym, kto widnieje jako ich pracownik. Do tej pory administratorzy stron firmowych mogli jedynie zgłaszać nieprawidłowości, ale nie mieli bezpośredniej możliwości usunięcia fałszywego profilu z wyników wyszukiwania. Teraz zweryfikowane firmy będą mogły same decydować, które konta są z nimi powiązane, a które nie. To szczególnie ważne w kontekście bezpieczeństwa — fałszywi rekruterzy podający się za pracowników znanych firm mogą łatwiej zdobyć zaufanie kandydatów, jeśli ich profil wygląda wiarygodnie i jest powiązany z prawdziwą stroną organizacji.
LinkedIn, należący do Microsoftu, testuje również inne rozwiązanie, które ma utrudnić utrzymywanie nieprawdziwych informacji o zatrudnieniu. Wybrane firmy biorą udział w pilotażu funkcji wymagającej weryfikacji miejsca pracy od każdej osoby, która podaje daną organizację jako obecnego pracodawcę. Weryfikacja polega na dodaniu służbowego adresu e-mail i wpisaniu kodu, który zostanie na niego wysłany. Dzięki temu firma może potwierdzić, że dana osoba rzeczywiście u niej pracuje.
Rozwiązanie budzi jednak wątpliwości. Freelancerzy, kontraktorzy i osoby pracujące w terenie często nie mają służbowego adresu e-mail, co mogłoby uniemożliwić im dodanie aktualnego doświadczenia zawodowego. Rzeczniczka LinkedIn w odpowiedzi przesłanej redakcji Fast Company przyznała, że platforma zdaje sobie sprawę z istnienia grup, które mogą nie mieć dostępu do firmowej skrzynki. Zapewniła, że dla takich osób przewidziano wyjątki. Weryfikacja nie będzie wymagana, jeśli użytkownik wskaże typ zatrudnienia zwolniony z tego obowiązku, na przykład samozatrudnienie lub freelance.
Nowe funkcje wpisują się w szerszy trend porządkowania przestrzeni zawodowej w internecie. Fałszywe wpisy o zatrudnieniu to nie tylko problem wizerunkowy dla firm, ale też realne zagrożenie dla osób szukających pracy. Oszuści podszywający się pod znane organizacje mogą wyłudzać dane, proponować fałszywe oferty pracy lub nakłaniać do płatności. Możliwość usuwania fałszywych kont przez zweryfikowane firmy może ograniczyć skalę takich nadużyć, choć nie rozwiąże problemu całkowicie.
Dla uczciwych użytkowników zmiany oznaczają przede wszystkim większą wiarygodność profili. Jeśli pracodawca potwierdzi zatrudnienie, informacja o pracy zyska na wartości, a rekruterzy będą mogli szybciej odróżnić prawdziwe doświadczenie od wymyślonego. Z drugiej strony osoby pracujące na własny rachunek muszą liczyć się z tym, że ich sytuacja zawodowa bywa trudniejsza do zweryfikowania w systemie opartym na firmowych adresach e-mail. LinkedIn zapewnia, że pracuje nad rozwiązaniami, które nie wykluczą tych grup z platformy.
Warto obserwować, jak nowe narzędzia wpłyną na codzienne korzystanie z LinkedIna. Dla firm to większa kontrola nad własnym wizerunkiem i bezpieczeństwem kandydatów. Dla użytkowników — sygnał, że warto zadbać o rzetelność profilu i aktualność informacji o zatrudnieniu. Weryfikacja miejsca pracy może stać się standardem, który z czasem obejmie kolejne organizacje i rodzaje współpracy.
2