Maryam Moshiri, jedna z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek BBC News, powiedziała publicznie, że od blisko dwóch lat żyje z czerwienicą prawdziwą, czyli polycythaemia vera (PV). Diagnozę otrzymała w listopadzie 2024 roku. Choroba jest rzadka, przewlekła i obecnie nieuleczalna, ale można ją skutecznie kontrolować.

W tej historii szczególnie ważne jest to, że Moshiri początkowo niemal nie miała objawów. Do dalszej diagnostyki doprowadziły badania krwi wykonane przez jej lekarkę. To charakterystyczne dla PV: u części osób chorobę wykrywa się przypadkowo, zanim pojawią się dolegliwości, które skłoniłyby do wizyty u specjalisty.

Czerwienica prawdziwa należy do nowotworów mieloproliferacyjnych. Szpik kostny wytwarza zbyt dużo czerwonych krwinek, przez co krew staje się bardziej lepka. Najpoważniejszym problemem nie jest więc sam wysoki wynik w morfologii, ale większe ryzyko zakrzepów, które mogą prowadzić między innymi do zakrzepicy żył głębokich, zawału serca lub udaru.

Objawy PV bywają nieswoiste. NHS wymienia między innymi zmęczenie, bóle i zawroty głowy, zaburzenia widzenia oraz świąd skóry. Mogą pojawić się także nocne poty. Takie dolegliwości mają oczywiście wiele innych przyczyn, dlatego pojedynczy objaw nie oznacza czerwienicy. Jeśli jednak utrzymuje się lub nasila, warto omówić go z lekarzem zamiast próbować samodzielnie stawiać diagnozę.

Leczenie Moshiri zaczęło się od regularnych upustów krwi, czyli wenesekcji. Zabieg zmniejsza liczbę czerwonych krwinek i pomaga obniżyć lepkość krwi. W kolejnych miesiącach prezenterka otrzymała leczenie interferonem, ale opisywała bardzo uciążliwe działania niepożądane, w tym bezsenność, bóle głowy i intensywny świąd.

W listopadzie 2025 roku przeszła na cotygodniowe zastrzyki Pegasys. Jak mówi, terapia działa lepiej, choć zmęczenie nadal jej towarzyszy. To ważna część opowieści o przewlekłej chorobie: skuteczne leczenie nie zawsze oznacza, że pacjent natychmiast odzyskuje dawną energię.

Moshiri przez cały ten czas pracowała. Prowadziła wielogodzinne transmisje, podróżowała służbowo i relacjonowała ważne wydarzenia, między innymi z Watykanu. Po zejściu z anteny zmagała się jednak z wyczerpaniem, które ograniczało także jej życie rodzinne. Jest mamą trojga dzieci i opowiadała, że czasami brakowało jej siły na zwykłą zabawę czy wspólne aktywności.

Dziś wspiera kampanię Here for This organizacji Blood Cancer UK. Jej celem jest pokazanie momentów, które osoby z nowotworami krwi tracą przez leczenie, pobyty w szpitalu i skutki uboczne, ale także tych, do których mogą wrócić dzięki lepszej terapii.

Dla czytelniczek najważniejszy praktyczny wniosek nie brzmi „badaj się pod kątem jednej rzadkiej choroby”. Chodzi raczej o uważność na utrzymujące się dolegliwości, regularny kontakt z lekarzem i traktowanie nieprawidłowych wyników morfologii jako sygnału do wyjaśnienia przyczyny. W przypadku PV właśnie taki spokojny, krok po kroku prowadzony proces może doprowadzić do rozpoznania choroby, zanim pojawią się poważne powikłania.

Autor

Zdrowie i relacje

Joanna Lis — zdrowie i relacje, Jej Tempo.