Włoski glamour i skandynawski minimalizm to dwa style, które na pierwszy rzut oka trudno pogodzić. Hanna Lis udowadnia jednak, że w jej szafie działają razem, tworząc spójną, osobistą estetykę. W materiale przygotowanym wspólnie z redakcją ELLE i stylistką Martą Siniło pokazuje ubrania i dodatki, które odzwierciedlają jej różnorodny gust. Sesja nie ogranicza się do jednego sezonu ani jednej kategorii ubrań, lecz pokazuje, jak poszczególne elementy garderoby mogą współgrać ze sobą na co dzień.
Choć na co dzień najchętniej sięga po dresy, jej garderoba skrywa znacznie więcej niż wygodne, sportowe zestawy. Ten gust wynika z dwóch miejsc, w których dorastała. We Włoszech spędziła dzieciństwo między czwartym a dziesiątym rokiem życia, a w Szwecji mieszkała jako nastolatka. Z jednej strony inspiruje ją włoski glamour, zmysłowość koronek i estetyka kojarzona z Monicą Bellucci czy domem mody Dolce & Gabbana. Z drugiej strony pociąga ją skandynawski minimalizm i romantyczna subtelność. Te dwa wpływy ukształtowały jej wyczucie proporcji, a także przekonanie, że modę warto traktować jako osobisty język, a nie zbiór obowiązkowych reguł.
W szafie Hanny nie chodzi o sztywne trzymanie się jednego stylu, lecz o umiejętne łączenie kontrastów i odnajdywanie własnego modowego języka. Połączenie włoskiego glamour i skandynawskiego romantyzmu najlepiej sprawdza się w stylizacjach, w których zmysłowe detale spotykają się z prostotą formy. Koronkowa bluzka z klasycznymi jeansami, delikatna sukienka przełamana oversize’ową marynarką czy minimalistyczny zestaw z biżuterią w stylu retro to przykłady, jak osiągnąć efekt niewymuszonej elegancji. Każda z tych propozycji opiera się na jednym mocnym akcencie, reszta pozostaje spokojna i uporządkowana.
Włoski temperament można wprowadzić dzięki wyrazistym wzorom, satynowym tkaninom i kobiecym fasonom. Skandynawską lekkość zachowuje się dzięki stonowanej palecie barw, miękkim dzianinom i oszczędnym dodatkom. Nawet ulubione dresy mogą stać się częścią takiej estetyki, jeśli zestawi się je z bardziej wyrafinowanym elementem garderoby, na przykład jedwabną bluzką lub elegancką marynarką. Kluczem jest balans. Zamiast dosłownie kopiować trendy, warto wybierać te, które pozwalają połączyć wygodę z kobiecością i stworzyć styl rozpoznawalny, ale daleki od modowej nudy.
Uwagę redakcji przyciągnęły również włosy Hanny, gęste i efektowne, stanowiące naturalną ozdobę jej urody. Zapytana o codzienną pielęgnację i stylizację, odpowiedziała zaskakująco prosto: ułożenie fryzury zajmuje jej zaledwie pięć minut. Odkąd korzysta z urządzenia do suszenia i stylizacji włosów marki Rowenta, czas ten skrócił się nawet do czterech i pół minuty. Jak przyznaje, sprzęt znacząco ułatwił jej codzienne życie, zwłaszcza w dni, w których czas na przygotowania jest ograniczony. To dobry przykład, że efektowny wygląd nie musi oznaczać wielogodzinnych przygotowań. Czasem wystarczy odpowiednio dobrane urządzenie, kilka minut przed lustrem i naturalność, która najlepiej podkreśla indywidualny styl.
Pełny odcinek Szafa ELLE dostępny jest na kanale YouTube magazynu, gdzie można zobaczyć poszczególne stylizacje w ruchu oraz sposób, w jaki Hanna Lis dobiera do nich dodatki. Materiał powstał przy współpracy reklamowej z marką Rowenta, o czym informuje redakcja w oznaczeniu filmu.
2