Sezon weselny w pełni, a wraz z nim powraca temat, który potrafi skłócić rodziny bardziej niż wybór menu. Coraz więcej par decyduje się na uroczystości wyłącznie dla dorosłych, co budzi skrajne emocje. Jedni mówią: wreszcie można bawić się bez oglądania się na najmłodszych. Inni pytają: co mają zrobić rodzice, którzy nie mają z kim zostawić dzieci? Tomek Golonko zapytał przechodniów o zdanie na temat wesel bez dzieci.

Zwolennicy wesel bez dzieci podkreślają przede wszystkim swobodę i komfort zabawy. Wskazują, że obecność maluchów wymusza na dorosłych ciągłą czujność, ogranicza swobodę rozmów i tańców, a także wpływa na atmosferę całej imprezy. Dla wielu par młodych decyzja o zaproszeniu wyłącznie dorosłych gości to także kwestia finansowa — mniejsza liczba gości to niższe koszty organizacji przyjęcia, a także możliwość zaproszenia większej liczby znajomych i przyjaciół.

Przeciwnicy takiego rozwiązania zwracają uwagę na praktyczne trudności, z jakimi muszą mierzyć się rodzice. Nie każdy ma bowiem możliwość zostawienia dziecka pod opieką dziadków czy innych bliskich. Dla wielu rodzin wesele bez dzieci oznacza konieczność rezygnacji z udziału w uroczystości lub wynajęcie opiekunki, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Część rodziców podkreśla też, że dzieci na weselach potrafią być źródłem radości i naturalnego uroku, a ich obecność sprawia, że uroczystość ma bardziej rodzinny charakter.

W sieci nie brakuje także głosów osób, które wspominają własne dzieciństwo spędzone na weselach. Jedna z internautek przywołuje obraz, w którym „wódka się lała, a mama kładła mnie na krzesłach”. To wspomnienie pokazuje, że dawniej obecność dzieci na tego typu uroczystościach była czymś naturalnym, a maluchy po prostu zasypiały gdzieś na sali, gdy rodzice bawili się do rana. Dziś jednak standardy się zmieniły, a organizatorzy wesel coraz częściej stawiają na kameralne przyjęcia bez udziału najmłodszych.

Część par młodych decyduje się na rozwiązanie pośrednie — zaprasza dzieci, ale zapewnia im dodatkową opiekę. Coraz popularniejsze stają się usługi animatorów, którzy zajmują się najmłodszymi gośćmi podczas przyjęcia. Dzięki temu rodzice mogą spokojnie bawić się na weselu, a dzieci mają zapewnioną rozrywkę i opiekę. To rozwiązanie bywa jednak kosztowne i nie zawsze dostępne, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.

Dyskusja o obecności dzieci na weselach pokazuje, że nie ma jednego dobrego rozwiązania. Każda para młoda musi podjąć decyzję, która będzie najlepsza dla niej i jej gości. Ważne, aby decyzja ta była jasno zakomunikowana zaproszonym, najlepiej już na zaproszeniu, aby uniknąć nieporozumień i rozczarowań. Niezależnie od wyboru, kluczowe jest, aby wszyscy goście czuli się szanowani i mogli cieszyć się wspólnym świętowaniem.

Autor

Praca i pieniądze

Magdalena Adamska — praca i pieniądze, Jej Tempo.