W każdej rodzinie można znaleźć osobę, która mówi wszystko wprost, inną, która zawsze łagodzi konflikty, kogoś, kto cierpliwie wysłucha każdego problemu, oraz taką, która udziela rad, nawet gdy nikt o nie nie prosi. Te role nie są przypadkowe — wynikają z naszego stylu komunikacji, który kształtuje się latami i wpływa na codzienne relacje z najbliższymi.

Psychotest opublikowany na łamach magazynu „Jej Tempo” pozwala określić, który z tych czterech typów najlepiej opisuje Twoje zachowanie w rodzinnych rozmowach. To nie tylko zabawa, ale też okazja do refleksji nad tym, jak nasze słowa i reakcje odbierają inni domownicy. Znajomość własnego stylu komunikacji pomaga unikać nieporozumień i budować zdrowsze relacje z partnerem, dziećmi czy rodzicami.

Pierwszy typ to osoba mówiąca wprost. Charakteryzuje ją szczerość, czasem aż do bólu, oraz brak skłonności do owijania w bawełnę. Taka osoba ceni jasny przekaz i oczekuje tego samego od innych. W rodzinie bywa postrzegana jako stanowcza, choć niekiedy jej bezpośredniość może ranić bardziej wrażliwych domowników. Drugi typ to mediator, który w każdej kłótni szuka kompromisu i stara się załagodzić napięcia. Jego obecność często zapobiega eskalacji konfliktów, ale bywa też obciążeniem, gdy bierze na siebie zbyt wiele emocji innych.

Trzeci styl to cierpliwy słuchacz. To osoba, do której wszyscy przychodzą ze swoimi problemami, bo potrafi wysłuchać bez oceniania i przerywania. Jej siłą jest empatia i umiejętność stworzenia bezpiecznej przestrzeni do rozmowy. Czwarty typ to doradca, który zawsze ma gotowe rozwiązanie, nawet gdy nikt o nie nie prosi. Jego dobre intencje bywają jednak odbierane jako nadmierna ingerencja, zwłaszcza gdy bliscy potrzebują tylko wsparcia, a nie gotowych recept.

Co ciekawe, autorzy testu zwracają uwagę na powiązania między stylami komunikacji a znakami zodiaku. Niektóre znaki częściej odnajdują się w roli mediatora, inne w roli doradcy czy słuchacza. To jednak jedynie ciekawostka — ostatecznie o naszym stylu decydują przede wszystkim doświadczenia, wychowanie i osobowość, a nie data urodzenia.

Rozwiązanie testu może być pierwszym krokiem do świadomej pracy nad relacjami rodzinnymi. Jeśli wiesz, że masz skłonność do udzielania nieproszonych rad, możesz nauczyć się pytać bliskich, czego naprawdę potrzebują. Jeśli jesteś mediatorzem, warto zadbać o własne granice, by nie brać na siebie cudzych emocji. Z kolei osoby mówiące wprost mogą ćwiczyć łagodniejsze formułowanie krytyki, a słuchacze — odważniej wyrażać własne potrzeby.

Psychotest to także pretekst do rozmowy z rodziną o tym, jak się wzajemnie postrzegamy. Często bowiem to, co uważamy za naszą zaletę — na przykład szczerość — inni odbierają jako brak taktu. Świadomość tych różnic to fundament porozumienia, które w rodzinie jest ważniejsze niż w jakiejkolwiek innej grupie.

Autor

Dom i kuchnia

Ewa Sikora — dom i kuchnia, Jej Tempo.