W czasach, gdy sklepowe półki świeciły pustkami, a w cukierniach brakowało wyszukanych składników, polskie gospodynie potrafiły wyczarować prawdziwe cukiernicze arcydzieła. Jednym z największych hitów rodzinnych uroczystości, imienin i świąt było tak zwane ciasto czeskie — domowa wariacja na temat tradycyjnego miodownika, w której główną rolę gra krem zrobiony ze zwykłej kaszy manny.

Przepis ten, zapisany odręcznie w zeszycie babci, wraca dziś jako alternatywa dla modnych, wielowarstwowych tortów. Zamiast kosztownych dodatków i skomplikowanych dekoracji liczy się prostota i składniki, które niemal zawsze są pod ręką: kasza manna, mleko, masło, cukier, miód i kilka podstawowych przypraw. To właśnie ten minimalizm sprawia, że ciasto czeskie jest tak wyjątkowe — nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani wielogodzinnego stania przy blacie.

Kasza manna, często kojarzona z dietetyczną owsianką lub daniem dla dzieci, w tym wypadku staje się bazą aksamitnego kremu. Po ugotowaniu na mleku i dokładnym wystudzeniu łączy się ją z masłem lub margaryną, cukrem i aromatem — najczęściej waniliowym lub cytrynowym. Powstała masa jest gładka, delikatna i doskonale wiąże wilgoć, dzięki czemu ciasto nie wysycha zbyt szybko. To właśnie ta właściwość sprawia, że wypiek smakuje jeszcze lepiej następnego dnia.

Spód ciasta czeskiego to najczęściej cienkie blaty miodowe lub kruche, przekładane kremem grysikowym. Niektóre gospodynie dodają do masy bakalie — rodzynki, orzechy włoskie lub migdały — a także skórkę pomarańczową albo odrobinę kakao. Wszystko zależy od tego, co akurat było w domowej spiżarni. Ta elastyczność receptury to kolejny powód, dla którego przepis przetrwał dziesięciolecia i wciąż jest przekazywany z pokolenia na pokolenie.

Ciasto czeskie nie potrzebuje lukru ani fondantu. Wystarczy oprószyć wierzch cukrem pudrem lub polać cienką warstwą polewy czekoladowej. W wersji klasycznej dekoruje się je pokruszonymi herbatnikami albo wiórkami kokosowymi. Ważne, by przed podaniem schłodzić je w lodówce przez kilka godzin — wtedy krem stężeje, a blaty dobrze się przegryzą.

Dla współczesnych czytelniczek, które szukają sprawdzonych przepisów na domowe wypieki, ciasto grysikowe może być odkryciem na nowo. Nie dość, że jest tanie i proste, to jeszcze pozwala wykorzystać produkty, które zwykle zalegają w kuchennej szafce. W dobie rosnących cen i pośpiechu taki przepis z zeszytu babci okazuje się nie tylko sentymentalną podróżą, ale i praktycznym rozwiązaniem.

Warto przypomnieć, że podobne wypieki na bazie kaszy manny są znane także w innych kuchniach Europy Środkowej — między innymi w Czechach i na Słowacji, skąd prawdopodobnie pochodzi nazwa „ciasto czeskie”. Różnice dotyczą głównie proporcji i dodatków, ale idea pozostaje ta sama: prosty, domowy smak, który nie potrzebuje wymyślnych składników, by zachwycić przy stole.

Jeśli więc szukasz pomysłu na weekendowe pieczenie, który nie zajmie całego dnia, a efekt będzie godny rodzinnego święta, przepis na ciasto grysikowe z babcinego zeszytu jest strzałem w dziesiątkę. Wystarczy odrobina cierpliwości przy gotowaniu kaszy i kilka godzin chłodzenia, by uzyskać wypiek, który — jak mówią starsze gospodynie — bije na głowę niejedno modne torty.

2Wyświetlenia

Autor

Zdrowie i relacje

Joanna Lis — zdrowie i relacje, Jej Tempo.