Firma RiseGuide, aplikacja do rozwoju osobistego, szuka kandydata na stanowisko chief small talk officer, czyli osoby zawodowo zagadującej nieznajomych. Za 30 dni pracy oferuje 2000 dolarów oraz budżet na wyjścia. Kandydatów poszukuje do trzech osób, najlepiej z Nowego Jorku lub Los Angeles, ale aplikować może każdy mieszkaniec USA, niezależnie od pokolenia. Ogłoszenie zostało niedawno opublikowane, a firma podkreśla, że rozmowa z obcymi jest w tej roli najtrudniejszą częścią.
Zadanie polega na odwiedzaniu różnych miejsc w mieście: kawiarni, księgarni, klubów sportowych, barów koktajlowych, parków i przestrzeni społecznych. W każdym z nich pracownik ma rozpocząć rozmowę z nieznajomym lub kilkoma osobami. Jak podaje ogłoszenie, przez cały czas trwania pracy będzie też dokumentować swoje doświadczenia w formie notatek, obserwacji, krótkich filmów i historii. Na tej podstawie firma przygotuje ranking najlepszych miejsc do poznawania ludzi w miastach całego kraju, wskazówki dla osób, które chcą lepiej rozmawiać z obcymi, oraz pełną lekcję dostępną w aplikacji RiseGuide. Materiał ma więc służyć nie tylko firmie, lecz także użytkownikom aplikacji, którzy będą mogli skorzystać z gotowych wskazówek.
Oferta wpisuje się w szerszy problem, który firma opisuje na podstawie własnych badań. Według nich tylko 34 procent ludzi zgodziłoby się porozmawiać z nieznajomym. Wyniki dla pokolenia Z wypadają jeszcze gorzej. Z badania Harris Poll z 2024 roku, przeprowadzonego na zlecenie magazynu Fortune, wynika, że 53 procent menedżerów rekrutacyjnych uważa, iż absolwenci z pokolenia Z słabo komunikują się w pracy. Aż 65 procent przedstawicieli tego pokolenia przyznało, że po prostu nie wie, co powiedzieć współpracownikom. Są to dane, które pokazują, że trudności z rozmową dotyczą nie tylko kontaktów towarzyskich, ale też codziennego funkcjonowania w biurze.
Anastasia Sliusarenko, menedżerka ds. marki i reputacji w RiseGuide, która pomagała wymyślić tę rolę, mówi, że około 44 procent pokolenia Z spędza na telefonie co najmniej sześć godzin dziennie. Jej zdaniem właśnie dlatego przedstawiciele tego pokolenia, jak to ujmuje, „nigdy tak naprawdę nie nauczyli się” komunikować twarzą w twarz. Firma chce sprawdzić, czy komunikacja i pewność siebie są umiejętnościami, których można się nauczyć, a nie cechami osobowości. Sliusarenko wskazuje, że w 2026 roku mają one znaczenie zarówno dla widoczności w pracy i perspektyw kariery, jak i dla jakości relacji oraz ograniczania samotności, którą określa jako epidemię.
Choć zagadywanie nieznajomych nie musi być łatwe, rola ma być zauważalnym wpisem w CV. Kandydaci nie muszą wysyłać tradycyjnego życiorysu, ponieważ, jak podkreśla firma, praca polega na rozmowie. Należy natomiast przesłać nagranie wideo z autoprezentacją, korzystając z linku w formularzu zgłoszeniowym. Ostateczna ocena takiej oferty będzie zależeć od tego, jak dana osoba podchodzi do small talku. Dla jednych będzie to atrakcyjne doświadczenie, dla innych koszmar. Warto jednak zauważyć, że nawet krótki kontakt z obcymi może być dobrym sposobem na ćwiczenie pewności siebie, a rola obejmuje też spisywanie wniosków, które mogą przydać się w dalszej pracy zawodowej.
1