Większość edukacji projektowej i biznesowej uczy rozwiązywania problemów, które już istnieją. Jednak w świecie zmieniającym się w zawrotnym tempie ważniejsza od rozwiązywania problemów staje się umiejętność dostrzegania, rozumienia i kształtowania tych, które dopiero nadchodzą. Takiego wniosku doszli prowadzący kurs „View from the Future” na Stanford d.school, którzy przez trzy lata obserwowali praktyków działających na granicach swoich dziedzin. Okazuje się, że liderzy dobrze radzący sobie w czasach przełomów nie polegają wyłącznie na statycznej wiedzy technicznej, lecz na zestawie trwałych umiejętności, które można rozwijać przez całą karierę.

Pierwszą z tych umiejętności jest zdolność przewidywania. Większość organizacji patrzy w przyszłość przez pryzmat „prawdopodobnych scenariuszy”, ekstrapolując dzisiejsze trendy. To jednak zamyka w kręgu tego, co już możliwe do pomyślenia. Aby wyjść poza ten schemat, potrzebna jest ciekawość i wytrwałość w radzeniu sobie z niejednoznacznością. Liderzy, których badano, regularnie wychodzą poza wąską specjalizację i interesują się szerokim zakresem tematów. Dzięki temu potrafią dostrzec ciche, pozornie niepowiązane sygnały rodzących się trendów, zanim staną się one powszechne. Przykładem jest zjawisko „nowoczesnych luddytów”, czyli ruchu młodych ludzi odzyskujących sprawczość wobec technologii, który przez lata zapowiadało zmęczenie sztuczną inteligencją i krytyka wielkich firm technologicznych. Ci, którzy przewidzieli ten trend, patrzyli szeroko, a nie tylko przed siebie.

Drugą kluczową umiejętnością jest wyobraźnia, którą pisarz science fiction Bruce Sterling nazwał „sztuką ponownego postrzegania”. To zdolność patrzenia na coś, co już istnieje, w fundamentalnie inny sposób. Nie jest to mistyczny dar, lecz wyćwiczona postawa. Jeśli przewidywanie oświetla krawędź tego, co możliwe, wyobraźnia nadaje tym możliwościom namacalny kształt. Przykładem jest artystka i „architektka ciała” Lucy McRae, która sama zdefiniowała swój tytuł zawodowy, bo żaden istniejący nie oddawał jej kompetencji. Stworzyła wizualizację „Swallowable Parfum” – kapsułki, która po połknięciu uwalnia zapach przez skórę. Technologia jeszcze nie istnieje, ale film był tak sugestywny, że duże firmy kosmetyczne pytały o możliwość zakupu. Wyobraźnia wymaga też rozwiniętego osobistego punktu widzenia, który w świecie zalewanym treściami generowanymi przez AI staje się tym, czego nie da się skopiować.

Trzecia umiejętność to projektowanie, czyli umiejętność szybkiego nadawania pomysłom konkretnej formy – szkicu, próbki materiału czy odegranego scenariusza – zanim rozwiązanie jest w pełni gotowe. W erze cyfrowej obfitości ręczne tworzenie staje się cenniejsze, bo ujawnia ślepe punkty i przyspiesza pracę zespołu. Ale nadanie formy to dopiero połowa sukcesu. Równie ważne jest zaprojektowanie warunków, w których różne perspektywy mogą się twórczo zderzać. Innowatorka obywatelska Jennifer Brandel, która pracuje nad angażowaniem społeczności, na pytanie o to, co najbardziej poprawiłoby naszą wspólną przyszłość, odpowiada krótko: „Wyjdź i naucz się dogadywać z innymi”. W miarę jak automatyzacja przejmuje zadania transakcyjne, ludzka zdolność do budowania mostów i łączenia ludzi staje się naszym najcenniejszym zasobem.

Wszystko to spina strategiczna praktyka projektowa: wiedza nie tylko o tym, co budujesz, ale czego próbujesz się nauczyć. Praktycy, którzy najlepiej radzą sobie z niepewnością, łączą przewidywanie, wyobraźnię i projektowanie w spójną całość. Te umiejętności procentują przez całą karierę i – co najważniejsze – można się ich nauczyć. W czasach, gdy technologia zmienia zasady gry, to właśnie one pozwalają nie tylko przetrwać, ale i kształtować to, co nadejdzie.

Autor

Praca i pieniądze

Magdalena Adamska — praca i pieniądze, Jej Tempo.