Kiedy współpracownicy przestają przychodzić do ciebie z problemami, a o decyzjach dowiadujesz się już po ich podjęciu, to znak, że twoja pozycja w firmie słabnie. Jak tłumaczą eksperci od rozwoju kariery, relevancja w miejscu pracy znika najpierw na poziomie społecznym, zanim jeszcze staną się widoczne problemy techniczne czy merytoryczne. Na szczęście istnieją sprawdzone sposoby, by odwrócić ten trend i na nowo stać się osobą, której zdanie się liczy.

Jednym z najskuteczniejszych działań jest publiczne przejęcie odpowiedzialności za problem, którym nikt się nie zajmuje. Kamyar Shah, dyrektor operacyjny w World Consulting Group, podkreśla, że najlepszym sposobem na odzyskanie znaczenia jest wybranie sprawy, która aktualnie ciąży firmie, i wzięcie jej na własne barki. Przytacza przykład menedżera operacyjnego, który został zredukowany do roli osoby składającej raporty z postępów prac. Gdy przejął chronicznie zalegające zamówienia, których nikt nie chciał prowadzić, krok po kroku rozwiązał problem i udokumentował cały proces dla zespołu. W ciągu jednego kwartału kierownictwo ponownie zaczęło zapraszać go do podejmowania decyzji. Jak zauważa Shah, znaczenie odbudowuje się poprzez rozwiązywanie problemów, a nie bronienie swojego stanowiska.

Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest zaprzestanie zadawania pytań. Justin D. Key, trener kadry menedżerskiej i wykładowca na University of Southern California, przyznaje, że sam doświadczył tego mechanizmu, prowadząc firmę korepetycyjną w Los Angeles. Stał się tak niezastąpiony w udzielaniu odpowiedzi, że przestał zadawać pytania, które mogłyby rozwinąć biznes. Firma upadła, ale lekcja pozostała: ciekawość to nie cecha osobowości, lecz zawodowa dyscyplina, którą można ćwiczyć lub zaniedbywać. Key radzi każdej osobie, która czuje, że traci grunt pod nogami, aby przez tydzień świadomie zadawała więcej pytań, niż udziela odpowiedzi — zarówno na spotkaniach, jak i w rozmowach telefonicznych. Chodzi o autentyczne pytania w stylu: czego tu nie rozumiem, co zakładam, co zrobiłbym inaczej, gdybym zaczynał od nowa. Liderzy, którym udało się skutecznie skorygować swoją pozycję, mają jedną wspólną cechę: na nowo stali się ciekawi, zanim popadli w desperację.

Eksperci zwracają też uwagę na konieczność zmiany podejścia z koncentracji na „jak" na rzecz zrozumienia „dlaczego". Tina Robinson, założycielka WorkJoy, wyjaśnia, że utrata znaczenia rzadko wynika z braku ciężkiej pracy. Zwykle dzieje się tak, gdy ktoś oferuje odpowiedzi, które nie mają już istotnego związku z najważniejszymi wyzwaniami firmy. Gdy lider zgłasza potrzebę warsztatów komunikacyjnych, osoba tracąca znaczenie od razu zaczyna myśleć o prowadzących i scenariuszu zajęć. Strategiczny pracownik zapyta natomiast o cel biznesowy: co dzieje się w firmie, że komunikacja stała się problemem? Może rosną skargi klientów z powodu złej koordynacji między działami, a może menedżerowie nie przekazują priorytetów. Przesunięcie rozmowy z „jakie szkolenie chcesz" na „jaki wynik biznesowy chcemy osiągnąć" sprawia, że przestajesz być wykonawcą poleceń, a stajesz się partnerem w rozwiązywaniu problemów.

Ostatnim ważnym sygnałem jest sytuacja, w której ludzie przestają pytać o twoją opinię, a interesują ich wyłącznie twoje działania. Na początku kariery bycie osobą, która realizuje zadania, jest atutem. Z czasem jednak, jeśli to wciąż główny powód, dla którego zwracają się do ciebie współpracownicy, coś się zatrzymało. Specjaliści, którzy zachowują znaczenie w zmieniających się branżach, to ci, których sposób myślenia jest ceniony, a nie tylko efekty pracy. Gdy koledzy i klienci przestają pytać, co myślisz, a zaczynają pytać tylko, co możesz dostarczyć, warto potraktować to jako sygnał do zmiany. Rozwiązaniem jest publiczne dzielenie się swoim punktem widzenia i budowanie pozycji eksperta, którego opinia ma znaczenie dla kierunku rozwoju firmy.

Autor

Dom i kuchnia

Ewa Sikora — dom i kuchnia, Jej Tempo.