Naukowcy od lat spierają się o to, co w największym stopniu przesądza o sukcesie w życiu. Okazuje się, że kluczowe znaczenie może mieć nie wysoki iloraz inteligencji, ale umiejętność zarządzania własnym umysłem. Adrian Owen, profesor neuronauki poznawczej i obrazowania na University of Western Ontario, w swojej nowej książce przekonuje, że to właśnie funkcje wykonawcze mózgu decydują o tym, czy potrafimy zamienić zdolności w dobre decyzje i konkretne działania.

Funkcje wykonawcze to zbiór umiejętności umysłowych, które działają jak system zarządzania w naszym mózgu. Odpowiadają za skupianie uwagi na tym, co ważne, utrzymywanie informacji w pamięci podczas ich używania, planowanie, opieranie się rozproszeniom i pokusom, regulowanie emocji oraz rozumienie myśli innych ludzi. Profesor Owen podkreśla, że funkcje te nie określają, jak inteligentni jesteśmy, ale jak skutecznie wykorzystujemy inteligencję, którą już posiadamy.

Codzienne sytuacje, które często zrzucamy na karb roztargnienia, słabej pamięci czy po prostu wieku, w rzeczywistości są przejawami działania funkcji wykonawczych. Wejście do pokoju i zapomnienie, po co się tam poszło, czytanie tego samego zdania kilka razy, wysłanie wiadomości, której od razu żałujemy, czy obietnica rozpoczęcia ważnego projektu, która kończy się przeglądaniem telefonu — to wszystko przykłady jednego zestawu zdolności umysłowych. Owen zwraca uwagę, że większość z nas traktuje te sytuacje jako niezwiązane ze sobą drobne usterki, podczas gdy wszystkie wynikają z działania funkcji wykonawczych.

Co istotne, funkcje wykonawcze wpływają na niemal każdy aspekt naszego życia. Kształtują wyniki w szkole i pracy, jakość relacji, sposób wychowywania dzieci, decyzje finansowe, radzenie sobie ze stresem, a nawet to, jak się starzejemy. Mimo to, jak zauważa badacz, gdyby zapytać przypadkową osobę na ulicy o funkcje wykonawcze, niewiele osób potrafiłoby je zdefiniować. Przez ponad 30 lat badań Owen obserwował, jak neuronauka zmienia rozumienie pamięci, inteligencji i świadomości, ale jedno z najważniejszych odkryć pozostaje w dużej mierze ukryte przed opinią publiczną.

Profesor Owen zwraca uwagę na paradoks: najmądrzejsze osoby nie zawsze podejmują najlepsze decyzje. Znamy ludzi wybitnie inteligentnych, którzy nie realizują swojego potencjału — prokrastynują, działają impulsywnie, mają problemy z organizacją życia i wciąż popełniają te same błędy. Z drugiej strony spotykamy osoby, które nie uważają się za intelektualne giganty, a jednak konsekwentnie podejmują mądre decyzje, budują udane relacje i kierują się w życiu wyjątkowo dobrym osądem. Różnicą często bywa właśnie sprawność funkcji wykonawczych.

W jednym z największych badań przeprowadzonych w laboratorium Owena wzięło udział ponad 44 tysiące osób, które wykonały serię testów poznawczych online. Naukowcy chcieli odpowiedzieć na pytanie, czy inteligencja jest naprawdę jedną rzeczą. Wynik okazał się zaskakujący: to, co nazywamy inteligencją, to zbiór odrębnych zdolności umysłowych, z których wiele w dużej mierze zależy od funkcji wykonawczych. To odkrycie zmieniło sposób myślenia badacza o ludzkim potencjale.

Funkcje wykonawcze to nie tylko abstrakcyjne pojęcie z podręczników neuronauki. Widać je w codziennych sytuacjach. Kłótnia z bliską osobą, podczas której mówimy coś, czego później żałujemy, to działanie hamowania i regulacji emocji. Godzenie kilku obowiązków w pracy z odebraniem dzieci ze szkoły i zakupami po drodze to planowanie, uwaga i pamięć robocza. Owen podkreśla, że zamiast pytać, kto jest najmądrzejszą osobą w pokoju, lepiej zapytać, kto podejmuje najlepsze decyzje.

Autor

Dom i kuchnia

Ewa Sikora — dom i kuchnia, Jej Tempo.