Céline Dion rozpoczęła serię 26 koncertów w Paryżu, a jej fryzura z pierwszego występu zwróciła uwagę stylistek. Artystka pojawiła się z niskim kokiem, którego węzeł opada swobodnie na kark — to tak zwany drop bun. Fryzura wygląda elegancko, a jednocześnie sprawia wrażenie celowo niedbałej.
Ten rodzaj upięcia polega na tym, że włosy są gładko zebrane do tyłu i związane nisko, ale sama pętla nie jest mocno dociągnięta. Opada miękko, tworząc efekt, który nie wymaga precyzji ani wielu produktów. Dla kobiet po pięćdziesiątce to szczególnie wygodna propozycja, bo nie naciąga skóry głowy i nie wymaga mocnego lakieru.
Drop bun ma jeszcze jedną zaletę: pasuje zarówno do wieczorowej sukni, jak i do codziennego swetra. Wystarczy zmienić dodatki — kolczyki, apaszkę albo nic — by fryzura wyglądała inaczej. Céline Dion pokazuje, że nie trzeba skomplikowanej stylizacji, by wyglądać dobrze na scenie i poza nią.
Rezydencja w Paryżu obejmuje 26 koncertów, więc fryzura musi być powtarzalna i odporna na światła sceniczne. Niski kok z opadającym węzłem sprawdza się w takich warunkach, bo można go poprawić w kilka sekund. To również sygnał dla czytelniczek, że elegancja nie musi oznaczać sztywności.
Jeśli chcesz wypróbować ten styl, zacznij od włosów umytych dzień wcześniej — są wtedy mniej śliskie i łatwiej się układają. Zbierz je w niski kucyk, a następnie owiń wokół gumki, nie dociągając pętli do końca. Zostaw kilka luźnych pasemek przy twarzy i przy karku. Całość spryskaj lekkim lakierem lub mgiełką, ale nie przesadzaj z ilością produktu.
Drop bun to fryzura, która nie wymaga wizyty u fryzjera ani specjalnych umiejętności. Wystarczy gumka, kilka wsuwek i odrobina wprawy. Céline Dion udowadnia, że kobiety po pięćdziesiątce mogą nosić modne upięcia bez rezygnacji z wygody. Wystarczy postawić na prostotę i pozwolić włosom opaść naturalnie.
1