Wyszukiwarka Google od pewnego czasu wyświetla na samej górze strony odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję, tzw. AI Overviews. Według autora poradnika, który ukazał się w newsletterze Cool Tools, takie odpowiedzi bywają błędne w znacznym odsetku przypadków: od około 10 procent przy prostych pytaniach do nawet 50 procent i więcej przy tematach niszowych i specjalistycznych. Dla osób, które szukają wiarygodnych informacji, to poważny problem, zwłaszcza gdy odpowiedź pojawia się jako pierwsza, zanim użytkownik zdąży przejrzeć linki do stron źródłowych.
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje prosty sposób, by pozbyć się tych dodatków. Autor przypomina, że na początku, gdy Google zaczął zapełniać wyniki treściami generowanymi przez AI, firma zbudowała obejście, które pozwala uzyskać czyste wyniki internetowe bez dodatków. Ta możliwość nadal istnieje, trzeba jedynie wiedzieć, jak ją uruchomić. Wersja podstawowa usuwa nie tylko odpowiedzi AI, ale także pola zakupowe, ramki z informacjami, sugerowane wiadomości prasowe i większość innych elementów, które dziś zapełniają stronę wyników. Autor porównuje obie wersje na przykładzie losowego zapytania, a różnica, jak pisze, jest bardzo wyraźna. Sama zmiana zajmuje, według niego, około dwóch sekund aktywnego działania.
Najprostszym rozwiązaniem jest skorzystanie z serwisu UDM14. Strona przekazuje zapytanie bezpośrednio do Google, dodając na końcu odpowiedni kod, dzięki któremu wyświetlają się wyłącznie zwykłe wyniki internetowe, bez dodatkowego śledzenia. Serwis działa w każdej przeglądarce i na każdym urządzeniu, nie wymaga pobierania aplikacji ani zakładania konta. Jak zaznacza autor, UDM14 nie śledzi wyszukiwań, nie wymaga logowania i nie zbiera danych osobowych, a na stronie głównej znajduje się jedna niewielka i nienachalna reklama. Usługa jest bezpłatna.
Osoby, które wolą korzystać bezpośrednio z Google, mogą uzyskać ten sam efekt samodzielnie. Na smartfonie wystarczy po wyszukaniu przesunąć listę typów wyników na górze ekranu, w której znajdują się opcje takie jak „AI Mode”, „Wszystko” czy „Grafika”, aż do opcji „Web”, i ją wybrać. Na komputerze należy kliknąć „Więcej” w tej samej linii opcji i wybrać „Web”. Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą dopisać na końcu adresu wyszukiwania parametr &udm=14, a więc przekształcić adres w postaci wyszukiwania dla hasła „best folding phone” w taki, który kończy się na &udm=14. Można też skonfigurować w przeglądarce na komputerze własną wyszukiwarkę, która będzie automatycznie dodawać ten parametr do każdego zapytania. Autor przyznaje, że najprostszą drogą jest serwis UDM14, ale podkreśla, że inne możliwości również są dostępne.
Warto pamiętać, że opisane rozwiązanie wyłącza wyłącznie dodatki w wynikach, a nie samą technologię Google. Odpowiedzi AI nie znikają z wyszukiwarki jako takiej, a jedynie przestają być domyślnie widoczne w zwykłym widoku wyników. Dla czytelniczek, które chcą sprawdzać informacje z kilku źródeł, sięgać po artykuły eksperckie i samodzielnie oceniać wiarygodność treści, powrót do klasycznej wersji wyszukiwania może być praktycznym sposobem na bardziej uporządkowane szukanie. Autor kończy poradnik zachętą do regularnego korzystania z tego typu wskazówek, a dzięki temu wyszukiwanie znów może stać się, jak to ujmuje, wolne od zbędnego szumu.
2