Umowa zlecenie od lat budzi emocje zarówno wśród pracowników, jak i ekspertów rynku pracy. To popularna forma zatrudnienia, która nie zawsze zapewnia takie same prawa emerytalne jak etat. Wielu zleceniobiorców zakłada, że każdy przepracowany miesiąc automatycznie zwiększy przyszłą emeryturę, tymczasem sprawa jest bardziej złożona.

Kluczowe pytanie brzmi: kiedy okres pracy na podstawie umowy zlecenie może zostać wliczony do emerytury, a kiedy nie. Odpowiedź zależy od tego, czy od wynagrodzenia odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne, a także od tego, czy osoba jest objęta obowiązkiem ubezpieczeniowym z tytułu danej umowy. Umowa zlecenie sama w sobie nie gwarantuje więc automatycznego zaliczenia okresu do emerytury.

Nowe przepisy zmieniły zasady, które w praktyce decydują o tym, kto na zleceniu zyska na przyszłym świadczeniu. Dla zleceniobiorców oznacza to konieczność sprawdzenia, czy ich umowa została prawidłowo rozliczona i czy składki faktycznie trafiają do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W przeciwnym razie czas przepracowany na zleceniu może nie przełożyć się na wysokość przyszłej emerytury.

Warto pamiętać, że sytuacja zależy od indywidualnych okoliczności: rodzaju umowy, wysokości wynagrodzenia oraz tego, czy zleceniobiorca równocześnie pracuje na etacie lub prowadzi działalność gospodarczą. Osoby, które mają wątpliwości, mogą sprawdzić swoje konto w ZUS lub skonsultować się z doradcą, aby upewnić się, że okresy pracy zostały prawidłowo zarejestrowane.

4Wyświetlenia

Autor

Styl i uroda

Katarzyna Nowak — styl i uroda, Jej Tempo.