Sztuczna inteligencja zmienia krajobraz oszustw finansowych. Coraz częściej ofiarami padają zwykłe gospodarstwa domowe, a nie tylko korporacje czy instytucje rządowe. Z danych FBI wynika, że w 2025 roku Amerykanie zgłosili ponad 22 tysiące przypadków oszustw z udziałem AI, tracąc około 893 milionów dolarów. To liczby, które mogą niepokoić, ale też skłaniać do działania.
Największą część strat – 632 miliony dolarów – stanowiły oszustwa inwestycyjne. Osoby powyżej 60. roku życia straciły 352 miliony dolarów. FBI zaznacza, że są to tylko zgłoszone przypadki, w których udało się zidentyfikować udział AI. Firma doradcza Deloitte szacuje, że rzeczywiste straty będą znacznie większe i mogą sięgnąć 40 miliardów dolarów do 2027 roku, w porównaniu z 12,3 miliarda w 2023 roku.
Dlaczego AI tak skutecznie pomaga oszustom? Klonowanie głosu zajmuje teraz kilka sekund nagrania i wymaga tanich narzędzi. W jednym z badań słuchacze rozpoznali syntetyczny głos tylko w około 60 procentach przypadków. Podobnie jest z wideo. W 2024 roku pracownik firmy Arup dał się nabrać na wideorozmowę, w której oszuści użyli deepfake’ów dyrektora finansowego i współpracowników, i przelał około 25 milionów dolarów. Phishing również stał się trudniejszy do wykrycia – modele językowe piszą płynne, spersonalizowane wiadomości, które nie zawierają już charakterystycznych błędów.
Oszuści grają na emocjach. Stosują presję czasu i odwołują się do autorytetu – na przykład szefa lub instytucji rządowej. Badania z zakresu finansów behawioralnych pokazują, że stres zawęża uwagę i skłania do szybkich, intuicyjnych decyzji, zamiast świadomego namysłu. Nawet osoby ostrożne mogą dać się oszukać, gdy w grę wchodzi strach o bliskiego lub pilna sprawa służbowa.
Coraz częściej ataki nie wymagają bezpośredniego kontaktu z ofiarą. Skradzione dane osobowe są sprzedawane na dark webie za kilka dolarów, a następnie wykorzystywane przez automatyczne agenty AI, które nieustannie testują systemy bankowe i fintechowe. Jesienią ubiegłego roku firma Anthropic udaremniła kampanię szpiegowską, w której agent AI wykonał od 80 do 90 procent pracy intruzyjnej przeciwko około 30 celom, w tym instytucjom finansowym. Gdy oszust dostanie się do konta, przejęcie może zakończyć się w kilka minut, a pieniądze przepadają niemal bezpowrotnie.
Jak się chronić? Przede wszystkim nie ufać niespodziewanym prośbom o pieniądze. Jeśli dzwoni rzekomy wnuk z prośbą o pilną pomoc, należy rozłączyć się i zadzwonić do niego na znany sobie numer – nigdy na ten podany przez rozmówcę. Warto ustalić rodzinne hasło awaryjne, które będzie wymagane przy każdej prośbie o przelew. Przy większych kwotach dobrze jest wprowadzić zasadę, że decyzję zatwierdzają dwie osoby, oraz obowiązkowy 24-godzinny odstęp przed dokonaniem płatności. To daje czas na ochłonięcie i weryfikację.
Kolejną warstwą ochrony są zabezpieczenia techniczne. Włącz dwuskładnikowe logowanie do kont finansowych i nigdy nie podawaj nikomu kodów weryfikacyjnych. Warto też aktywować alerty transakcyjne w banku, aby szybko zauważyć nieautoryzowane ruchy, oraz rozważyć zamrożenie kredytu, które jest bezpłatne i blokuje możliwość otwarcia nowych kont na skradzione dane.
Szczególną uwagę należy zwrócić na osoby starsze. Z raportu FBI wynika, że osoby po 60. roku życia straciły 352 miliony dolarów w oszustwach związanych z AI. Rozmowa z bliskimi na temat zasad bezpieczeństwa – dzwonienia na znany numer, hasła rodzinnego czy weryfikacji próśb o pieniądze – może uchronić przed utratą oszczędności. Warto też zachęcić ich do włączenia alertów transakcyjnych i dwuskładnikowego logowania.
Oszuści nieustannie udoskonalają metody, ale podstawowe zasady ostrożności pozostają skuteczne. Powolność i weryfikacja to najlepsza broń przeciwko presji i pośpiechowi, które są głównym narzędziem przestępców.