Chęć obniżenia temperatury w mieszkaniu o jeden stopień deklaruje aż siedmiu na dziesięciu Polaków, ale w skuteczność tego kroku wierzy już tylko 57 proc. z nas. Ten rozdźwięk pokazuje, jak mało wiemy o zarządzaniu ciepłem we własnych czterech ścianach. Tymczasem badanie SW Research przeprowadzone dla Veolii wskazuje, że proste korekty codziennych nawyków mogą przynieść szybką ulgę dla domowego budżetu.

Badanie pokazuje, że wiele osób chciałoby ogrzewać mieszkanie oszczędniej, ale nie wie, od czego zacząć. Tymczasem to właśnie drobne zmiany w sposobie regulowania temperatury i wietrzenia pomieszczeń mogą mieć realne znaczenie dla rachunków za ogrzewanie, bez rezygnacji z komfortu w domu.

Jak podkreślają autorzy badania, najważniejsza jest świadomość, że nie chodzi o drastyczne ograniczanie ciepła. Jeden stopień mniej w ciągu dnia, zwłaszcza w pomieszczeniach, w których nie spędzamy długo czasu, nie musi oznaczać dyskomfortu. Warto też zwrócić uwagę na sypialnię, ponieważ do snu zwykle wystarcza chłodniejsze powietrze niż w salonie.

Eksperci podpowiadają również, jak prawidłowo wietrzyć mieszkanie. Krótkie, intensywne przewietrzanie pomieszczeń, czyli otwarcie okien na kilka minut, jest skuteczniejsze niż uchylanie ich na długie godziny. Dzięki temu powietrze się wymienia, a ściany i meble nie wychładzają się nadmiernie, co pozwala utrzymać ciepło w domu.

Badanie przypomina, że nawyki kształtujemy na co dzień, często nieświadomie. Przemyślenie kilku z nich może więc przynieść efekt jeszcze tej zimy, bez wielkich inwestycji i bez utraty wygody w domu.

2Wyświetlenia

Autor

Dom i kuchnia

Ewa Sikora — dom i kuchnia, Jej Tempo.