Niemal połowa Polek słyszy krytyczne uwagi na temat swojego wyglądu w czasie ciąży lub po porodzie — wynika z najnowszego raportu SW Research. Dane te pokazują, że presja dotycząca ciała nie kończy się wraz z ciążą, a wręcz przybiera na sile, gdy kobieta staje się matką. Szczególnie narażone na nieprzychylne oceny są kobiety po czterdziestce, które decydują się na macierzyństwo później niż młodsze koleżanki.
Zjawisko to nie ogranicza się do Polski. Historie znanych aktorek — Anne Hathaway, Sienny Miller i Natalie Portman — pokazują, że niezależnie od kraju pochodzenia, statusu społecznego czy stylu życia, kobiety w ciąży są poddawane publicznej ocenie. Każdy element: wiek, sylwetka, sposób ubierania się, może stać się pretekstem do negatywnych komentarzy. W przypadku dojrzałych mam dochodzi jeszcze pytanie o autentyczność ciąży, które wprost pada w mediach społecznościowych: «Czy ten brzuch jest prawdziwy?».
Raport SW Research wskazuje, że krytyka dotyka kobiet niezależnie od tego, jak dbają o siebie i jak wyglądają. Nie chodzi więc o rzeczywiste zaniedbanie, lecz o społeczną gotowość do oceniania matek. W odpowiedzi na te dane warto przyjrzeć się, skąd bierze się przyzwolenie na komentowanie ciał kobiet w ciąży i dlaczego wiek matki wciąż budzi kontrowersje.
Macierzyństwo po czterdziestce przestaje być rzadkością, ale wciąż spotyka się z niezrozumieniem. Kobiety, które decydują się na dziecko w późniejszym wieku, często słyszą, że jest to «ryzykowne» lub «nieodpowiedzialne». Tymczasem medycyna rozwija się na tyle, że ciąża po 40. roku życia jest coraz bezpieczniejsza, a wiele kobiet zachowuje pełną sprawność i zdrowie. Mimo to społeczny odbiór pozostaje surowy — zwłaszcza gdy matka nie wpisuje się w stereotypowy obraz młodej, bezproblemowej ciąży.
Nieprzychylne komentarze nie są obojętne dla zdrowia psychicznego. Badania pokazują, że krytyka ciała w okresie ciąży i połogu zwiększa ryzyko depresji poporodowej, obniża samoocenę i utrudnia nawiązanie więzi z dzieckiem. Kobiety, które czują się oceniane, rzadziej proszą o pomoc i częściej izolują się od otoczenia. Dlatego tak ważne jest, by zamiast oceniać, okazywać wsparcie — niezależnie od wieku matki i wyglądu jej brzucha.
Historie Anne Hathaway, Sienny Miller i Natalie Portman pokazują, że nawet kobiety z pierwszych stron gazet nie są wolne od tej presji. Każda z nich publicznie mierzyła się z komentarzami na temat swojego ciała w ciąży. Ich doświadczenia potwierdzają, że problem ma charakter globalny i systemowy. Zmiana zaczyna się od języka, jakim mówimy o ciążowych ciałach — z szacunkiem i bez oceniania.