Jesienne kurtki coraz częściej sięgają po klasykę, ale nie tę perfekcyjnie skrojoną. Zamiast minimalistycznych fasonów na topie są krata, brązy, miękkie materiały i kroje inspirowane męską garderobą. Z tego połączenia wyrasta estetyka „grandpa chic”, która na nowo interpretuje rzeczy kojarzące się z szafą dziadka. Dobrym przykładem jest bomberka z Zary, która świetnie wpisuje się w ten klimat.

Kurtka ma swobodny krój, zapięcie na suwak, ściągacze i kontrastowy kołnierz. To jednak drobna krata w odcieniach brązu całkowicie zmienia jej charakter. Zamiast typowo sportowego modelu dostajemy kurtkę, którą można nosić podobnie jak tweedową marynarkę. Ta zmiana odróżnia ją od klasycznej bomberki i nadaje jej lekko retro charakter, a krótki fason sprawia, że całość pozostaje współczesna.

„Grandpa chic” nie polega na dosłownym kopiowaniu garderoby sprzed kilkudziesięciu lat. Chodzi raczej o pojedyncze elementy: kraciaste kurtki, kardigany, wełniane spodnie, loafersy czy koszule, zestawione z prostymi, współczesnymi rzeczami. W tym układzie krata buduje cały look, dlatego resztę stylizacji można utrzymać w bardzo prostych formach. Brązowy kołnierz i mankiety dopełniają efekt, a całość zachowuje lekkość, której brakuje klasycznej marynarce.

Jak zestawić taką bomberkę na co dzień? Wystarczy czarny lub czekoladowy golf, jeansy o prostej nogawce i skórzane loafersy. Jeśli chcemy mocniej wejść w klimat „grandpa chic”, denim można zamienić na spodnie z zakładkami albo sztruksy. Zara pokazuje kurtkę także w komplecie ze spodniami w tę samą kratę, co daje bardziej modowy efekt i pozwala nosić cały zestaw jako jedną całość. Pojedyncza kurtka dobrze wygląda również z granatem, ciemnym denimem, kremem i innymi odcieniami brązu.

Wczesna i środkowa jesień to najlepszy moment na taki fason. Bomberka jest lżejsza od wełnianego płaszcza, a jednocześnie pozwala budować warstwowe zestawy. Pod spód można założyć cienki golf, koszulę lub miękki sweter, a gdy zrobi się chłodniej, dodać duży szalik. Ciekawie zagra też z kobiecymi elementami: spódnicą midi, wysokimi kozakami czy prostą sukienką z dzianiny. Takie przełamanie męskiego charakteru kurtki wypada harmonijnie, a całość nie wygląda przypadkowo.

Kraciasta bomberka nie musi być kolejnym sezonowym mikrotrendem. Ma w sobie wystarczająco dużo klasyki, by wracać do niej każdej jesieni, zwłaszcza że pasuje do wielu stylizacji i nie wymaga dużego nakładu pracy przy ubieraniu się. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na jakość tkaniny i wykończenie, bo to one decydują, czy kurtka posłuży przez kilka sezonów.

1Wyświetlenia

Autor

Praca i pieniądze

Magdalena Adamska — praca i pieniądze, Jej Tempo.