Fiolet, przez stulecia traktowany jako kolor zarezerwowany dla elit i kojarzony z żałobą, wraca do łask. Barwa, która jeszcze niedawno budziła mieszane uczucia, dziś coraz śmielej pojawia się na wybiegach i w codziennych stylizacjach. To jeden z tych kolorów, które potrafią odmienić charakter całej garderoby.

Jeszcze niedawno fiolet uchodził za barwę trudną i nieoczywistą. W historii był symbolem władzy i bogactwa, a jednocześnie bywał kojarzony z żałobą. Przez wieki nosili go tylko wybrani — dziś nie ma już takich ograniczeń. Współczesna moda chętnie po niego sięga, łącząc go z różnymi fasonami i materiałami.

Na wybiegach fiolet pojawia się w wielu odsłonach — od delikatnych lawendowych pasteli po głębokie, nasycone odcienie śliwki i bakłażanu. Projektanci wykorzystują go zarówno w sukienkach, jak i w dodatkach: torebkach, butach czy apaszkach. To kolor, który potrafi dodać stylizacji charakteru, a jednocześnie nie jest tak oczywisty jak czerń czy czerwień.

W codziennych stylizacjach fiolet sprawdza się zaskakująco dobrze. Można go nosić jako akcent — na przykład w postaci swetra, szala lub torebki — albo postawić na niego w całości. Warto pamiętać, że fiolet dobrze komponuje się z szarością, czernią, bielą, a także z odcieniami zieleni czy żółci. To kolor, który pozwala na eksperymenty, ale też nie wymaga wielkiego ryzyka.

Dla tych, które obawiają się zbyt mocnego efektu, dobrym wyborem będą jaśniejsze odcienie fioletu — lawenda czy liliowy. Doskonale sprawdzają się wiosną i latem, dodając stylizacji lekkości. Z kolei głębokie fiolety i śliwki to propozycja na chłodniejsze miesiące, idealna do wieczorowych outfitów.

Powrót fioletu to także sygnał, że moda coraz chętniej sięga po kolory, które kiedyś uchodziły za ryzykowne. Warto więc przejrzeć swoją szafę i sprawdzić, czy nie kryje się w niej coś fioletowego — może warto dać temu kolorowi drugą szansę.

2Wyświetlenia

Autor

Dom i kuchnia

Ewa Sikora — dom i kuchnia, Jej Tempo.