Alysa Liu, była łyżwiarka figurowa i złota medalistka olimpijska, po zakończeniu kariery sportowej w wieku 16 lat odnalazła nową pasję — modę. Dziś, mając 20 lat, jest znana nie tylko ze swoich osiągnięć na lodzie, ale także z niekonwencjonalnego stylu, który łączy streetwear z grunge'em. Jej historia pokazuje, że odkrywanie własnego ja może iść w parze z eksperymentowaniem z ubiorem.

Liu zaczęła jazdę na łyżwach w wieku pięciu lat, a jej garderoba przez lata była ściśle funkcjonalna — czarne legginsy i bluzy z długim rękawem. Nie chodziła do szkoły, więc nie potrzebowała zwykłych ubrań. Przełom nastąpił, gdy miała 16 lat i zdecydowała, że chce od życia czegoś więcej niż tylko łyżwiarstwo. Zszokowała świat, ogłaszając zakończenie kariery tuż po zdobyciu brązowego medalu na mistrzostwach świata. Zaczęła studia psychologiczne na UCLA, poznała nowych ludzi i zakochała się w modzie. Odkryła, że uwielbia second-handy i ma eklektyczny gust.

Jej styl jest odważny i nieoczywisty. Liu znana jest z charakterystycznego kolczyka w wardze — tzw. smileya — który sama sobie przekłuła po dokładnym researchu. Jej włosy z poziomymi pasami stały się ikoniczne. Pomysł narodził się, gdy pofarbowała włosy na blond u nasady, a odrosty utworzyły pas. Skojarzyło jej się to z pierścieniami na pniu drzewa, którymi fascynowała się w dzieciństwie. Postanowiła odtwarzać ten efekt co roku.

Po powrocie do łyżwiarstwa w 2024 roku Liu dała jasno do zrozumienia, że robi to na własnych zasadach. Wcześniej w tym roku, w wieku 20 lat, zdobyła złoty medal olimpijski w konkurencji indywidualnej kobiet na Zimowych Igrzyskach w Mediolanie. Jest teraz w centrum uwagi i inspiruje wiele dziewcząt nie tylko swoimi umiejętnościami, ale także bezkompromisową osobowością i wyrazistym stylem. Jej rada dla nich? „Bądź odważna. Poznasz siebie tylko poprzez eksperymentowanie. To czasem oznacza robienie rzeczy, o których inni myślą, że nie powinnaś. Ale musisz wyłączyć wszystkich innych” — mówi.

W rozmowie o swoim stylu Liu zdradza, że w jednym zdaniu określa go jako „to, co lubię”. Nie wyobraża sobie rozstania z ulubionym kapeluszem, który często dopełnia jej stylizacje. Ubieranie się rano zajmuje jej około 10 minut, jeśli nie ma treningu. Na ważne spotkania zakłada to, co ma w walizce — rzadko garnitur, ale uwielbia dobrze skrojoną koszulę. Najlepszą radą modową, jaką otrzymała, było „warstwowanie” — lubi zakładać topy na koszulki z długim rękawem, tworząc linie i pasy. Jej zdaniem, aby lepiej ubierać się do pracy, wystarczy być odważnym i nie przejmować się opiniami innych. W zakupach radzi unikać fast fashion i stawiać na jedną dobrą rzecz rocznie zamiast wielu tanich. Jej modowymi gwiazdami przewodnimi są brat i siostra — każde z rodzeństwa ubiera się inaczej, ale według Liu mają świetny styl.

Historia Alysy Liu to przykład, że moda może być narzędziem do odkrywania siebie, szczególnie po zmianie życiowej drogi. Jej podejście — łączenie elementów streetwearu i grunge'u, sięganie po second-handy i odważne dodatki — pokazuje, że warto eksperymentować i nie oglądać się na innych. Dla czytelniczek, które szukają inspiracji, jej rada jest prosta: bądź odważna i wyłącz innych, bo tylko ty wiesz, co jest dla ciebie najlepsze.

3Wyświetlenia

Autor

Dom i kuchnia

Ewa Sikora — dom i kuchnia, Jej Tempo.