W czasach PRL-u chałwa była symbolem prawdziwej wykwintności. Na tle pustych sklepowych półek jawiła się jako rarytas, po który sięgano od święta. Dziś, choć dostępna niemal wszędzie, jemy ją rzadko – przegrywa w konkurencji z nowoczesnymi, mocno przetworzonymi przekąskami. Tymczasem ten tradycyjny smakołyk to prawdziwa bomba witaminowa, która może korzystnie wpłynąć na zdrowie i urodę.

Chłodna kalkulacja konsumencka sprawia, że po chałwę sięgamy coraz rzadziej. W sklepach dominują słodycze o intensywnym smaku, ale ubogie w wartości odżywcze. Chałwa, przygotowywana z nasion sezamu i miodu lub cukru, ma prosty skład i bogactwo cennych składników. To właśnie ten kontrast sprawia, że warto przypomnieć sobie o tym zapomnianym przysmaku.

Sezam, będący podstawą chałwy, dostarcza nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka roślinnego oraz błonnika. Zawiera też cenne minerały: wapń, magnez, żelazo, cynk i miedź. Nie brakuje w nim witamin z grupy B, witaminy E, a także przeciwutleniaczy, takich jak sesamina i sesamol. To właśnie one odpowiadają za określenie chałwy mianem «bomby witaminy młodości».

Regularne spożywanie chałwy w umiarkowanych ilościach może wspierać pracę serca, obniżać poziom złego cholesterolu i działać przeciwzapalnie. Dzięki zawartości wapnia i magnezu wzmacnia kości i zęby, a żelazo pomaga w profilaktyce anemii. Witamina E i przeciwutleniacze chronią komórki przed stresem oksydacyjnym, co przekłada się na lepszy wygląd skóry, włosów i paznokci.

Mimo tych zalet chałwa ma też wady. Jest kaloryczna i zawiera dużo cukru, dlatego należy ją jeść z umiarem – najlepiej w niewielkich porcjach, jako dodatek do diety, a nie jej podstawa. Osoby z cukrzycą lub nadwagą powinny skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem przed włączeniem jej do jadłospisu.

Warto zwrócić uwagę na jakość chałwy. Ta tradycyjna, wyrabiana z sezamu i miodu, różni się od produktów przemysłowych, które często zawierają utwardzone tłuszcze i sztuczne dodatki. Czytanie etykiet pomoże wybrać wartościowszy produkt.

Chociaż chałwa nie jest już tak powszechna jak dawniej, wciąż można ją kupić w wielu sklepach, a nawet przygotować samodzielnie w domu. To prosty sposób, by sięgnąć po coś słodkiego, co jednocześnie odżywia i pielęgnuje. Może warto przywrócić ten przysmak do łask – choćby od czasu do czasu, dla zdrowia i przyjemności.

Autor

Styl i uroda

Katarzyna Nowak — styl i uroda, Jej Tempo.