Ściany w salonie nie muszą być ozdobione obrazami ani dużym lustrem, żeby przyciągać wzrok. Coraz częściej dekoracją staje się sama powierzchnia — z drewnianymi listwami, tkaniną o grubym splocie lub kompozycją z roślin. To rozwiązanie dla tych, które chcą, by wnętrze nie wyglądało jak z katalogu, a jednocześnie było bardziej przytulne.
Trend odchodzenia od klasycznych dekoracji ściennych wynika z potrzeby stworzenia przestrzeni o indywidualnym charakterze. Zamiast wieszać kolejny obraz czy lustro, można wykorzystać fakturę i materiał, który sam w sobie staje się ozdobą. Drewniane listwy nadają ścianie rytm i ciepło, tkanina o grubym splocie wprowadza miękkość i wyciszenie, a kompozycja z roślin wnosi do wnętrza życie i świeżość.
Takie rozwiązania sprawdzają się szczególnie w salonach, w których chcemy odpoczywać. Drewniane listwy można montować na całej ścianie lub tylko na jej fragmencie — na przykład za kanapą albo wokół telewizora. Tkanina o grubym splocie, zawieszona jak tapeta lub panel, tłumi dźwięki i ociepla przestrzeń. Rośliny natomiast można ułożyć w pionowe kompozycje na ścianie, tworząc zieloną dekorację, która rośnie razem z nami.
Warto pamiętać, że dekoracja ścienna z listew, tkaniny czy roślin nie wymaga dużych nakładów. Drewniane listwy można kupić w gotowych zestawach lub zamówić u stolarza, a tkaninę — na metry. Rośliny to koszt kilkudziesięciu złotych, a efekt utrzymuje się przez lata. To propozycja dla osób, które chcą odświeżyć salon bez remontu i bez wydawania fortuny.
Nowy trend wpisuje się w szerszą zmianę w aranżacji wnętrz — odchodzenie od dekoracji na rzecz faktur i materiałów. Coraz częściej liczy się nie to, co wisi na ścianie, ale to, jak ona wygląda i jakie wrażenie tworzy. Dzięki temu salon staje się miejscem, w którym można się wyciszyć i odpocząć, a nie tylko pokazać gościom.
1