Jesień to najlepszy moment na sadzenie drzewek owocowych z gołym korzeniem — takich, które trafiają do ogrodu bez bryły ziemi, owinięte jedynie folią lub włókniną i odrobiną wilgotnego substratu. Są nawet trzy razy tańsze od sadzonek w doniczkach i doskonale się przyjmują, pod warunkiem że po zakupie nie zostaną zaniedbane.

Sadzonki z gołym korzeniem pochodzą ze szkółek, gdzie wykopuje się je w stanie spoczynku i przygotowuje do transportu bez ziemi. To właśnie dlatego ich cena jest znacznie niższa — nie płaci się za ciężką bryłę podłoża ani za doniczkę. Niższa cena nie oznacza jednak gorszej jakości. Wręcz przeciwnie: korzenie takich drzewek są dobrze rozwinięte, a rośliny szybko podejmują wzrost w nowym miejscu, jeśli tylko zapewni się im odpowiednie warunki.

Kluczowe jest tempo. Zaniedbane w pierwszych godzinach po zakupie sadzonki szybko tracą zdolność do ukorzenienia się. Dlatego po przywiezieniu do domu nie należy odkładać ich na kilka dni. Korzenie nie mogą wyschnąć — trzeba je zabezpieczyć, a najlepiej od razu przystąpić do sadzenia. Jeśli nie jest to możliwe, sadzonkę należy przechować w chłodnym, zacienionym miejscu, osłaniając korzenie wilgotnym materiałem.

Przed posadzeniem warto przygotować stanowisko. Drzewka owocowe lubią miejsca słoneczne i osłonięte od silnego wiatru, a gleba powinna być przepuszczalna i zasobna w składniki odżywcze. Jesień sprzyja sadzeniu, ponieważ ziemia jest jeszcze ciepła, a jednocześnie wilgotna — korzenie mają czas, by zadomowić się przed zimą, a roślina nie traci energii na wypuszczanie liści.

Sam proces sadzenia nie jest skomplikowany. Wykopuje się dołek nieco większy niż rozpiętość korzeni, na dnie tworzy się kopczyk z żyznej ziemi, a korzenie rozkłada się równomiernie na boki. Ważne, by miejsce szczepienia znalazło się tuż nad powierzchnią gruntu. Po zasypaniu ziemię delikatnie się uciska, a całość obficie podlewa. Wokół pnia warto uformować misę, która zatrzyma wodę przy korzeniach.

Młode drzewko po posadzeniu wymaga zabezpieczenia. Pień można osłonić siatką lub agrowłókniną, co chroni go przed zimowym mrozem i zwierzętami. Warto też skrócić pędy, by zrównoważyć część nadziemną z korzeniami — dzięki temu roślina łatwiej się przyjmie i wiosną ruszy ze zdrowym wzrostem.

Jesienne sadzenie sadzonek z gołym korzeniem to rozwiązanie dla osób, które chcą rozbudować sad lub ogród bez dużych wydatków. Wybór odmian jest szeroki — od jabłoni i grusz po śliwy i wiśnie. Wystarczy pamiętać o kilku zasadach: szybkim działaniu po zakupie, właściwym przygotowaniu gleby i regularnym podlewaniu w pierwszym okresie po posadzeniu.

Dla czytelniczek, które dopiero planują pierwsze drzewko, to dobry moment, by wybrać się do szkółki. Sadzonki z gołym korzeniem są dostępne właśnie teraz, a ich cena zachęca do posadzenia kilku odmian jednocześnie. Przy odrobinie uwagi każde drzewko powinno się przyjąć i za kilka lat odwdzięczyć obfitym owocowaniem.

Autor

Praca i pieniądze

Magdalena Adamska — praca i pieniądze, Jej Tempo.