Planując remont mieszkania, większość osób staje przed tym samym dylematem: od którego pomieszczenia zacząć? Jak wskazuje ekspert, najczęściej wybór pada na kuchnię, ale nie jest to reguła, która sprawdzi się w każdym przypadku. O kolejności prac decyduje jedna rzecz, którą warto ustalić jeszcze przed pierwszym demontażem.
Kuchnia rzeczywiście bywa naturalnym punktem startu. To pomieszczenie najbardziej narażone na zabrudzenia, tłuszcz i wilgoć, a przy tym zwykle najbardziej skomplikowane technicznie. Wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej, przeróbki elektryczne pod sprzęt AGD, dopasowanie zabudowy i blatów — wszystko to sprawia, że kuchnia generuje najwięcej pyłu i zajmuje najwięcej czasu. Jeśli remont ma objąć również łazienkę, oba te pomieszczenia często idą w parze, bo łączy je podobna infrastruktura.
Ekspert zwraca jednak uwagę, że o wyborze pierwszego pokoju nie powinien decydować wyłącznie rozmiar czy prestiż pomieszczenia. Kluczowa jest jedna rzecz: kolejność, która pozwoli uniknąć wnoszenia i wynoszenia materiałów przez już wykończone wnętrza. Innymi słowy, prace warto prowadzić od pomieszczeń najdalej położonych od wejścia, przesuwając się stopniowo w stronę drzwi wejściowych. Dzięki temu świeżo odnowione pokoje nie zamienią się w korytarze transportowe dla gruzu, worków z cementem i nowych mebli.
To pozornie prosta zasada, ale w praktyce wiele osób ją pomija. Zaczynając od pokoju przy wejściu, skazujemy się na to, że przez kolejne tygodnie — a czasem miesiące — będziemy przeciągać materiały budowlane przez wyremontowane już pomieszczenie. Każde wniesienie czegoś ciężkiego to ryzyko zarysowania podłogi, uszkodzenia świeżo pomalowanej ściany czy zabrudzenia nowej listwy przypodłogowej. Odwrotna kolejność eliminuje ten problem niemal całkowicie.
Ekspert podkreśla też, że remont warto zaplanować jako całość, a nie jako serię niezależnych projektów. Nawet jeśli nie stać nas na odnowienie wszystkich pomieszczeń od razu, warto ustalić docelową kolejność i trzymać się jej przy każdej kolejnej fazie. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której za rok trzeba będzie wracać do pomieszczenia już uznanego za skończone — na przykład po to, by poprawić instalację elektryczną, którą trzeba było poprowadzić przez inne pomieszczenie.
W praktyce oznacza to, że remont najlepiej zacząć od pomieszczeń najbardziej oddalonych od wejścia, a skończyć na przedpokoju. Kuchnia i łazienka, choć zwykle najbardziej absorbujące, mogą być realizowane równolegle lub w środkowej fazie prac — pod warunkiem że nie zablokują dostępu do pozostałych części mieszkania. Warto też pamiętać, że przedpokój, jako strefa przejściowa, najdłużej narażony jest na zabrudzenia, więc odkładanie jego wykończenia na koniec jest podwójnie uzasadnione.
Dobra wiadomość dla osób, które remontują mieszkanie etapami: nie trzeba od razu zaczynać od kuchni. Wystarczy ustalić, które pomieszczenie jest najdalej od drzwi wejściowych, i od niego rozpocząć prace. Ta jedna decyzja potrafi oszczędzić sporo nerwów, czasu i pieniędzy wydanych na poprawki.
3