Producent sprzętu kuchennego Breville wprowadza na rynek toster Eye Q Auto Toaster, który ma zrewolucjonizować sposób przyrządzania tostów. Urządzenie, wycenione na 300 dolarów, zamiast podgrzewać pieczywo przez określony czas, wykorzystuje czujniki optyczne i zaawansowane algorytmy do oceny, kiedy chleb osiągnął pożądany stopień opieczenia. To efekt dziesięciu lat prac projektowych i rozwojowych.
Jak tłumaczy Tom Groundes-Peace, senior global category manager i szef działu badań w Breville, tradycyjne tostery mają fundamentalną wadę: opierają się wyłącznie na czasie jako wskaźniku gotowości. Tymczasem różne rodzaje pieczywa wymagają różnego czasu opiekania. Z badań firmy wynika, że w wielu domach w ciągu tygodnia tostuje się kilka rodzajów pieczywa — od białego chleba, przez pszenny, po bajgle i zakwas. „Różne pieczywo, różny czas” — mówi Groundes-Peace.
Eye Q Auto Toaster wyposażono w dwa czujniki optyczne umieszczone wewnątrz obudowy, między ścianką urządzenia a elementem grzejnym. Przez niewielkie prostokątne otwory czujniki emitują zielone światło dziesięć razy na sekundę, które odbija się od pieczywa i wraca do sensorów. Te mierzą tempo zmiany koloru chleba. Urządzenie ma siedem poziomów opiekania, a dane z czujników trafiają do specjalnie opracowanych algorytmów, które decydują, kiedy osiągnięto odpowiedni stopień zarumienienia.
Prace nad tosterem nie były łatwe. Breville od początku zakładało, że idealnym rozwiązaniem będzie właśnie czujnik optyczny, ale na rynku nie istniały urządzenia zdolne do wykrywania zmiany koloru pieczywa. Inżynierowie musieli współpracować z producentami, aby opracować sensor spełniający to specyficzne zadanie. Dodatkowym wyzwaniem było zapewnienie trwałości w trudnych warunkach — czujnik miał działać w wysokiej temperaturze i wytrzymać dziesięć tysięcy cykli tostowania.
Projekt napotkał poważne trudności w 2021 roku, gdy firma była gotowa do rozpoczęcia masowej produkcji. Pierwsza wersja urządzenia okazała się zbyt duża, ciężka i kosztowna, a jakość tostów nie spełniała oczekiwań. „Mieliśmy wcisnąć przycisk start dla dziesięciu tysięcy sztuk. Wtedy powiedzieliśmy: słuchajcie, to nie jest gotowe” — wspomina Groundes-Peace. Projekt wrócił do deski kreślarskiej z celem obniżenia kosztów o 40 procent. Zrezygnowano z drogiego pokrętła na rzecz prostych przycisków, a dostawcy zostali zobligowani do cięcia wydatków.
Redakcja Fast Company przetestowała toster, opiekając różne rodzaje pieczywa — od bladego zakwasu, przez wieloziarniste pieczywo, po ziarniste bajgle. Przy najjaśniejszym, średnim i najciemniejszym ustawieniu pieczywo było zarumienione, ale nie spalone. Obsługa urządzenia jest prosta: kilka przycisków ustawień i duży przycisk startu. Jedyną trudnością okazało się zapamiętanie, którego otworu użyć przy opiekaniu pojedynczej kromki, ponieważ czujniki znajdują się po jednej stronie tostera. Do jednego przysmalenia doszło, gdy gruby bajgel zaklinował się w urządzeniu, nieprawidłowo ustawiając się względem czujnika.
Breville, australijska firma produkująca sprzęt kuchenny od prawie wieku, wcześniej wprowadzała już udogodnienia w tosterach. W 2007 roku pojawił się przycisk „A bit more”, który pozwalał dogrzać niedopieczone pieczywo, a w 2016 roku selektor typu pieczywa z zaprogramowanymi czasami dla różnych rodzajów chleba. Eye Q Auto Toaster jest jednak pierwszym modelem, który samodzielnie ocenia gotowość tostu, przenosząc do urządzenia naturalny ludzki odruch sprawdzania, czy pieczywo jest wystarczająco brązowe.